Dziś nadrabiam zaległości na blogu. Trochę ich niestety powstało. Wina jest tylko i wyłącznie po mojej stronie. Zestaw ten zaistniał dzięki trzem cudownym kobietom - pani fotograf, pani wizażystce i organizatorce całego tego przedsięwzięcia czyli Ani. Mnie osobiście bardzo się podoba ta propozycja. Mimo, że należę do szczupłych osób, w rzeczach oversize czuję się najlepiej. Zresztą zobaczcie sami, jak to wyszło. Ja jutro wyjeżdżam na wytęsknione, wymarzone wakacje. Relacja z nich po powrocie.
