W końcu za oknami panuje piękna, biała i mroźna zima. Jednak ja zatęskniłam za wiosną. Wiadomo, to kwiaty są symbolem wiosny. Jednak na nią musimy jeszcze trochę poczekać. Jak na razie mogę tylko ją poczuć, tworząc takie zestawy. Jeśli chodzi o zestaw, jego motywem przewodnim są kwiaty. Mianowicie piękne kolczyki i bluzka z ich motywem. Jeansowe, klasyczne rurki, skórzane balerinki oraz skórzana w kolorze torba uzupełniają całość. Powiedzcie, czy Wy również tęsknicie za wiosną, jak ja ? Pozdrawiam Wasza Zośka :)
piątek, 6 stycznia 2017
czwartek, 5 stycznia 2017
Moje postanowienia noworoczne
Mamy już Nowy Rok, nowe plany i nowe cele. Warto zrobić sobie taki "rachunek sumienia" i zastanowić czy wszystko z zeszłym roku co chcieliśmy zrobić udało się osiągnąć. Osobiście zrobiłam taki wykaz i wyszło na to, że nie jestem konsekwentna w swoich postanowieniach:( W tym roku to się zmieni i dlatego Chcę się z Wami podzielić moimi postanowieniami. Mam nadzieję, że postaram się im sprostać. Ciekawa jestem czy i Wy macie taką listę, jeśli tak może podzielicie się nią ze mną? Chętnie się dowiem jakie macie postanowienia noworoczne :)
środa, 4 stycznia 2017
Asymetryczny sweter, sukienka oversize, kozaki za kolano
Od jakiegoś czasu jestem ogromną fanką sukienek. Na co dzień można częściej mnie zobaczyć właśnie w tym rodzaju odzieży niż spodniach. Dzisiejszy zestaw miałam na sobie podczas spotkania z przyjaciółmi. Byliśmy na obiadku w restauracja, a później na seansie filmowym w kinie. Czułam się wygodnie i bardzo kobieco.
Prezentowany zestaw składa się z sukienki oversize z pięknie zdobionym tyłem, do tego asymetryczny sweter w poziome pasy w podobnych odcieniach co sukienka. Dodatki to zamszowe, za kolano kozaki oraz torba wykonana z podobnego materiału co obuwie w kolorze czarnym.
Uważam, że taki zestaw będzie odpowiedni dla każdej figury jak i urody.
A Wam jak się podoba - Piszcie :)
wtorek, 3 stycznia 2017
NOWOŚCI, NOWOŚCI
Jak co wtorek, pragnę przedstawić Wam parę nowości odzieżowych.
Nowy rok, nowe wyzwania i nowe pomysły na prowadzenia bloga;) W mojej głowie kłębią się już pomysły na różne stylizacje i nie tylko, zapraszam do zaglądania i oczywiście jak zwykle czekam na Wasze jakże cenne dla mnie komentarze :)
Bardzo dziękuję, że czytacie i śledzicie moje wpisy. Jest to dla mnie bardzo ważne kochani.
Poniżej mały przedsmaczek jakie ciuszki zaprezentuję Wam w stylizacjach, które ukażą się już niebawem na blogu.
Nowy rok, nowe wyzwania i nowe pomysły na prowadzenia bloga;) W mojej głowie kłębią się już pomysły na różne stylizacje i nie tylko, zapraszam do zaglądania i oczywiście jak zwykle czekam na Wasze jakże cenne dla mnie komentarze :)
Bardzo dziękuję, że czytacie i śledzicie moje wpisy. Jest to dla mnie bardzo ważne kochani.
Poniżej mały przedsmaczek jakie ciuszki zaprezentuję Wam w stylizacjach, które ukażą się już niebawem na blogu.
poniedziałek, 2 stycznia 2017
zielona budrysówka, krata i kalosze.
Na początek chciałabym Wam Kochani życzyć wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Dużo zdrowia, szczęścia i wszystkiego czego sobie zapragniecie. Mam nadzieję, że sylwester był bardzo huczny i spędzony w gronie przyjaciół. Niestety nie zdążyłam zrobić posta ze stylizacją sylwestrową, ale spokojnie nadrobię to niebawem;)
Jeśli chodzi o dzisiejszą propozycje to prosty zestaw na co dzień. W tym roku zima nas nie rozpieszcza białym puchem jedynie deszczu jest pod dostatkiem. Budrysówka w kolorze zgniłej zieleni to jedna z moich ulubionych kurtek tego roku. Bordowy, duży szal to zakup z zeszłego roku (wyprzedaż) do tego koszula w kratę (już nie raz ją prezentowałam w wcześniejszych postach TUTAJ i TUTAJ . Dół to klasyczne granatowe spodnie rurki (również zakupione w bardzo korzystnej cenie). Jak spacer po lesie, to koniecznie kalosze. Te są takie nietypowe, gdyż większość buta to tworzywo pokryte materiałem. Zestawem tym chciałam udowodnić, że w czasie deszczu można też wyglądać stylowo. A jakie Wy macie zdanie? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)
Jeśli chodzi o dzisiejszą propozycje to prosty zestaw na co dzień. W tym roku zima nas nie rozpieszcza białym puchem jedynie deszczu jest pod dostatkiem. Budrysówka w kolorze zgniłej zieleni to jedna z moich ulubionych kurtek tego roku. Bordowy, duży szal to zakup z zeszłego roku (wyprzedaż) do tego koszula w kratę (już nie raz ją prezentowałam w wcześniejszych postach TUTAJ i TUTAJ . Dół to klasyczne granatowe spodnie rurki (również zakupione w bardzo korzystnej cenie). Jak spacer po lesie, to koniecznie kalosze. Te są takie nietypowe, gdyż większość buta to tworzywo pokryte materiałem. Zestawem tym chciałam udowodnić, że w czasie deszczu można też wyglądać stylowo. A jakie Wy macie zdanie? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




